Poczta Polska, polecony i obrusy. "Kto tam pracował ten się w cyrku nie śmieje". Poczta Polska, polecony i obrusy. "Kto tam pracował, ten się w cyrku nie śmieje". Tomasz jest listonoszem od 25 lat, ale ostatnio coraz częściej czuje się akwizytorem. Poczta chce, by sprzedawał batoniki i napoje. Na początku lat siedemdziesiątych w gazetach ukazało się ogłoszenie: Poszukuje się chłopca w wieku 14-17 lat o wzroście 165 do 175 centymetrów i dziewczynki w wieku 9-12 w granicach 140 Podpadnę wielu obserwatorom ale zgadzam się z poniższym komentarzem @sjanus_pl w 100% - przy czym jestem apartyjny w socjalach przypominam. ps. faktycznie kto pracował w zagranicznym korpo ten się w cyrku nie śmieje i docenia krajowy rzekomy "bałagan" #WojskoPolskie. 22 Jan 2023 09:41:22 Maryla Rodowicz śpiewała: „zmarłe konie w cyrku straszą, gdy zapada noc". „Ale cyrk" – rzuci ktoś, by oddać kuriozalność jakiegoś zjawiska, negatywnie się do niego ustosunkowując. Ktoś inny użyje powszechnego frazemu: „kto [], ten się w cyrku nie śmieje". Mem o tematyce cyrk, mieszkanie, w cyrku, obrazek związany ze słowami mieszkał, kobietą, śmieje i cyrku, a także przypisany do kategorii cytaty, gry słowne, kobiety, lifestyle, Śmieszne obrazki, związki, Życiowe, itd. Podoba Ci się? Zostaw komentarz i daj lajka! Uchwały przeciw ludziom LGBT to nie wszystko. PiS zagłosował ws. Ziemi i Układu Słonecznego. "Kto mieszka w Polsce, ten się w cyrku nie śmieje" – to hasło z memów z każdym dniem traci . fot. Marcin Oliva Soto / mat. teatru Nieco ponad trzy miesiące temu tylko ci, którzy interesowali się sceną polityczną za naszą wschodnią granicą, mogli kojarzyć postać Wołodymyra Zełeńskiego. Aktor, komik, celebryta, którego zwycięstwo w ukraińskich wyborach prezydenckich można było traktować w kategoriach mało śmiesznego żartu, w kilka dni stał się symbolem niezłomności, zaciekłej walki o swoją ojczyznę, tożsamość i cały wolny świat. Absurdalny atak Rosjan na Ukrainę, oprócz całej grozy jaką niesie ze sobą wojna, pokazał dobitnie jeszcze jedno – w jaki sposób dyktatorzy omamieni podszeptami klakierów na temat własnej wielkości, w trzy miesiące mogą kompletnie ośmieszyć własny kraj, niwecząc tym samym dziesiątki lat mocarstwowej propagandy. Spektakl NaXuj. Rzecz o Prezydencie Zelenskim w krakowskim Teatrze Nowym Proxima precyzyjnie wydobywa na powierzchnie porażającą groteskowość sytuacji, w jakiej znalazła się cywilizowana Europa, kompletnie zaskoczona tym, że w XXI wieku ruscy o dziwo nadal są w której rozgrywa się spektakl, przypomina lunapark utworzony z ruin zburzonego miasta. Słynne powiedzenie, że „Kto mieszka w Polsce, ten w się w cyrku nie śmieje” można w tym przypadku śmiało rozszerzyć na szeroko rozumiany słowiański wschód. Na wojennych zgliszczach walczą ze sobą upiory przeszłości i bohaterowie teraźniejszości. Zełeński (Michał Felek Felczak) symbolizuje siłę, moc sprawczą. Swoją posturą, sposobem mówienia, poruszania się, stara się wskrzesić ducha walki z najeźdźcą. Mimo superbohaterskiego anturażu nie jest pozbawiony ludzkich słabości. Widzimy człowieka targanego emocjami, strachem, który z jednej strony paraliżuje, z drugiej zaś pcha do czynów, których sam prezydent by się po sobie nie spodziewał. W działaniach wspiera go Upiór Kijowa (Katarzyna Krzanowska), stylizowana na Harley Quinn, pogromczyni rosyjskich samolotów, które strąca przy pomocy procy i kiszonych ogórków. To właśnie takie historie jak ta, o pewnej Ukraińce niszczącej drona przy pomocy słoika, zbudowały oddolną narrację o wojnie za naszą wschodnią granicą. Już nie tylko czołgi, karabiny i rakiety walczą z agresorem – to nawet przysłowiowa babcia klozetowa pokazuje ruskim, gdzie ich miejsce. Tym Ukraina zdobyła nasze serca, pospolitym ruszeniem zwykłego obywatela, który nie ugina się pod naporem wroga, ale bierze co ma pod ręką i walczy, do upadłego. W walce Dawida z Goliatem, rozum mówi Goliat – jak się skończyło, wiedzą nie tylko ciemnej stronie mocy prym wiedzie Rasputin (Karol Śmiałek). Jest to zdecydowanie najciekawsza postać spektaklu. Przypominający Jokera fan zespołu Rammstein, wije się po całej scenie niczym słowiański demon. Jest prawdziwym mistrzem ceremonii – to on inspiruje agresorów do walki (choć sama Matuszka Rosija wyrzeka się go w pięknej scenie w końcowej części przedstawienia). Zestawienie dwóch bohaterów z uniwersum Batmana też ma swoje symboliczne znaczenie – wiemy jak dziwny, zakręcony, będący kwintesencją toksyczności związek, tworzy Joker z Harley. Sam Zełeński toczy wewnętrzny konflikt – z jednej strony historia Rosji i Ukrainy jest ze sobą nierozerwalnie związana, z drugiej zaś uczucie, które wygasło, łatwo przemienia się we wzajemną sam Putin (Sławomir Sulej) gra tu drugorzędną rolę. Jest przedstawiony jako groteskowy gość przechodzący któryś z rzędu kryzys wieku średniego. Problem w tym, że zamiast Ferrari kupuje sobie rakiety i samoloty. Wyłaniający się ze śmietnika historii (dosłownie!) były agent KGB bardziej bawi, niż budzi strach, zresztą bardzo szybko zostaje spacyfikowany i resztę przedstawienia ogląda przywiązany do kwestią spektaklu jest Polska, którą utożsamia wzruszony działacz kultury Hołdzimierz Władyszłap Praszto (Piotr Sieklucki). Biegający po scenie w stroju ludowym, z siatami pełnymi darów dla potrzebujących, jest do bólu gombrowiczowski (a to duża sztuka!). Forma nienaganna, przecież każdy chce pomóc i chce się tym pochwalić na fejsie (a ekstrawagancki wolontariusz ma nawet okazję zrobić sobie selfie z samym prezydentem), ale – jak to z formą bywa – okazuje się być całkiem pusta w środku. Z ustami pełnymi staropolskich frazesów tak naprawdę bardziej przeszkadza, niż pomaga w walce. Z szablą na czołgi, znamy to już od czasów Wajdy. Sieklucki tworzy Polaka targanego sprzecznościami, człowieka z sercem na dłoni, ale pamiętającego wołyńskie krzywdy. To bardzo ciekawy temat do rozwinięcia, jak pogodzić teraźniejszą braterskość z dawnymi, nieprzepracowanymi krzywdami. Tu nie ma na to miejsca, bo też nie taka jest konwencja tego spektaklu, będącego w gruncie rzeczy mieszanką farsy i czarnej kozacką duszę wyśpiewuje Bohun (Jacek Stefanik), jego partie wokalne należą do najmocniejszych elementów przedstawienia. Tu również jest przewrotnie – wojownik, człowiek stworzony do walki wykonuje słynną piosenkę zespołu 5Nizza „Soldat”, będącą swoistym antywojennym manifestem. Sojusz Bohuna, Polaka i prezydenta – Ukraińca żydowskiego pochodzenia we wspólnej sprawie pokazuje jak historia potrafi zadrwić z tych, którzy niejednokrotnie poświęcają całe życie, by w niej grzebać i szukać punktów spornych. Przychodzi moment próby, w którym nie ma to absolutnie żadnego o formie, która nie mogła być inna. Za wcześnie, by na chłodno, analitycznie tworzyć sztuki mówiące o tym, co się dzieje. Śmiech – jedyna, ale niezwykle skuteczna broń pozwala poradzić sobie z ogromem cierpienia, jakie obserwujemy od 24 lutego. Scenografia, kostiumy i charakteryzacja to sceniczny majstersztyk. To przedstawienie jest po prostu dobrze zrobione. Jakkolwiek to nie brzmi – dobrze się go ogląda. Po reakcjach publiczności czuło się, że tego typu złapanie oddechu, dystansu było wszystkim potrzebne. Historia nieraz pokazała, że to właśnie od śmiechu zaczynają pękać mury, wydawałoby się nawet największych twierdz. Kto mieszka w bloku, ten się w cyrku nie śmieje! Życie w wielkim mrowisku nie należy do najłatwiejszych. I bez względu na to, czy to blok z wielkiej płyty, czy nowoczesne budownictwo, problemy bywają podobne. Życie w bloku bywa wyzwaniemGłośna muzyka, sąsiad-miłośnik wierteł, płaczące dzieci, szczekające psy, głośny seks... Można by tak wymieniać w nieskończoność! A wszystko przez "znakomitą" izolację akustyczną, za którą deweloperzy z pewnością będą się smażyć w piekle (bo na pewno jest tam dla nich przygotowane jakieś miejsce), za sprawą której strach kichnąć, żeby sąsiadowi zupy nie przecież życie w bloku to nie tylko atrakcje dźwiękowe, ale także np. zapachowe czy wizualne. Nie ma to jak sąsiad, która wystawia śmieci za drzwi, prawda? Wszystko w myśl zasady, że nie chce, żeby mu śmierdziały w mieszkaniu, ale na klatce już może. No i nie zapominajmy o miłośnikach smażonej cebuli, która do nieszczęśników dociera np. kanałami wentylacyjnymi. Kochani sąsiedzi! Zobacz najlepsze ogłoszenia z klatek schod... Tego nie wolno robić w bloku! Wiedzieliście o tych zakazach? Tego ci nie wolno robić w bloku. Trzeba o tym pamiętać! [lista] Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Niedawno przeczytałam zdanie: “Kto w Polsce mieszka, ten się w cyrku nie śmieje” i zgadzam się z nim o tyle, że faktycznie od 22 października 2020 r., tj. od wydania przez Trybunał Konstytucyjny wyroku w sprawie aborcji uwaga społeczeństwa jest mocno zwrócona na to, co dzieje się w związku z prawem. Ja sama, choć nigdy tego nie robiłam, dzień kończę lekturą Dziennika Ustaw, aby być na bieżąco ze zmianami, które potrafią zaskoczyć z dnia na dzień. W tych okolicznościach trudno znaleźć mi czas na to, co bardzo lubię, czyli Netflix i lekturę. O ile ta pierwsza rozrywka czeka na lepsze czasy, a moje zaległości się piętrzą, o tyle w ostatnim czasie pochłonęła mnie lektura – trwała zdecydowanie zbyt długo, bo ciągle coś. Ale cieszę się, że się udało i tym chętniej dzielę się wrażeniami. Cóż poradzić – bardzo lubię kryminały i książki opisujące historie prawdziwych śledztw. Nie przepadam jedna za takimi książkami, w których jestem w stanie przewidzieć co wydarzy się na kolejnych stronach i w których drażni mnie język – a takich przykładów, nawet pośród polskich autorów jest niemało. W wypadku “Księcia” – bo o tej książce mowa nie było mowy o rozdrażnieniu. Tym, co mnie w tej książce absolutnie urzekło (niezależnie od fabuły, która w zależności od preferencji czytelnika, jednego zaciekawi, a innego nie), to wspaniały język. Żadne słowo nie jest w Księciu przypadkowe, żadne nie jest nadprogramowe i każde jest użyte dokładnie tak jak powinno być użyte. Gdybym miała powiedzieć o czym ta powieść jest, to stwierdziłabym, że o demonach żyjących we współczesnych Niemczech i w Niemcach. W książce mamy wątki polskie, można dowiedzieć się sporo o historii kraju, w którym toczy się akcja, są też elementy dotyczące Kościoła Katolickiego i tego w jaki sposób są jak wygląda edukacja w szkołach katolickich. Zapewniam, że to jest wątek nie pozwalający spokojnie spać, a w świetle aktualnych doniesień medialnych, trudno nie dopatrywać się w tych fragmentach realizmu i zarazem wyjaśnienia tego, jak w pewnych okolicznościach – z pozoru wzniosłych – może urodzić się w człowieku zło. Być może to jest kwestia tego, że autorka jest Polką i językiem polskim pięknie włada (choć nie każdy polski autor tak ma). Wiele powieści może jednak tracić na tłumaczeniu. Dobry tłumacz z kiepskiego dzieła, może zrobić coś fajnego, tak samo jak kiepski tłumacz z czegoś, co ma wartość może uczynić zwykłe czytadło. Tymczasem, „Książę” nie jest zwykłym czytadłem. Jest to książka o polityce, o ludziach, historii i uprzedzeniach. Zaczyna się od zabójstwa, a ściślej od odkrycia zwłok księdza ukrzyżowanego w jednej z berlińskich katedr, a potem jest tylko lepiej. “Książę” to tak naprawdę polityczny thriller o tym, co by było, gdyby ktoś czerpał inspirację z Hitlera i jak jego wizja świata odnalazłaby się w nowej rzeczywistości. Czy porwałby tłumy? Powieść skonstruowana jest jak medialna relacja z opisywanych zdarzeń, ale przeplatana jest wątkami z osobistego, skomplikowanego życia głównych bohaterów: dziennikarki, szefa berlińskiej policji i jej komisarza o wdzięcznie brzmiącym nazwisku Kowalski oraz agenta wywiadu. Jest tu i historia, i akcja, i wątki z pogranicza prawa rodzinnego i romansu w jednym. Kluczowa sprawa: komu tę książkę polecam? Osobom, które lubią się skupić na lekturze i które są łase na symbole – społeczne, kulturowe i historyczne. Nie polecam zaś tym, którzy szukają lektury lekkiej, o której zapomną po odłożeniu książki na półkę. Przyznaję, że biorąc się za lekturę książki nie znałam autorki, a szkoda, bo powinnam była. Magdalena Parys urodziła się w Gdańsku i jako dziecko wyemigrowała z rodziną do ówczesnego Berlina Zachodniego. Na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie ukończyła polonistykę i pedagogikę. Jest autorką powieści “Tunel” uznaną przez za najważniejszy debiut 2011 r. a za ten tytuł otrzymała polonijną nagrodę Złotej Sowy. Magdalena Parys w 2015 r. została laureatką Europejskiej Nagrody Literackiej za powieść “Magik”. W 2016 roku opublikowała “Białą Rikę”. Ostatnia jej powieść to “Książę”, drugi tom trylogii berlińskiej, zapoczątkowany powieścią “Magik”. Autorka pisze do “Zwierciadła” i “Wysokich Obcasów extra”. Dobra wiadomość jest też taka, że dzięki uprzejmości wydawnictwa zachęcając do lektury mogę oddać w Państwa ręce kod na zakup książki uprawniający do 30% obniżki ceny na stronie Tania Książka. Kod obowiązuje do końca listopada 2020 r. i brzmi: 20ksiaze20. Miłej lektury! Dzięki edukacji i krzewieniu stoickich cnót, takich jak mądrość, sprawiedliwość, odwaga i samokontrola możemy zmienić nie tylko siebie, ale dając odpowiedni przykład będziemy w stanie zmieniać świat. Świat potrzebuje liderów kierujących się rozumem. Dlatego dzielę się ideami i pomagam wyjść ze schematów, propagując kreatywne podejście do życia i biznesu. Znajdziesz tu porady oraz inspirujące historie gości, których zapraszam do opowiedzenia o sobie, swoich pomysłach i projektach biznesowych, ... Marketing Masterclass, to podkast dla przedsiębiorców, którzy chcą odnieść sukces i zbudować mocny biznes online, ale nie mają wielkich budżetów na promocję i finansują wszystko z własnych środków. Host, Magdalena Pawłowska, co tydzień udzieli konkretnej wskazówki lub przeprowadzi inspirujący wywiad, powie, co musisz robić, aby działać skutecznie w wirtualnym świecie. Wyjaśni marketing online tak prosto, że będziesz czuł, jakbyś wykiwał swoją konkurencję. “Greg Albrecht Podcast – wszystkie twarze biznesu” – najbardziej wpływowy polski podcast dla właścicieli firm i doświadczonych menedżerów. Co tydzień świeży odcinek: rozmowa z przedsiębiorcą, który zbudował biznes od zera lub krótkie 20-minutowe nagranie, w którym Greg opisuje, jak pokonać najczęstsze wyzwania lidera biznesu. Posłuchaj prawdziwych historii, i poznaj strategie, które pomogą Ci podejmować lepsze decyzje i sprawniej realizować postawione cele. #biznes #strategia #przedsiębiorczość Jak zacząć i jak rozwinąć swój biznes. Rozmowy z przedsiębiorcami i specjalistami, wskazówki, inspiracje. Mała Wielka Firma to podcast o biznesie dla przedsiębiorców. Pojawiają się w nim takie tematy, jak: produktywność, sprzedaż, zarządzanie, online marketing, content marketing, marka osobista, zakładanie firmy, skalowanie działalności, zatrudnianie pracowników, obsługa klienta, budowanie marki, tworzenie kursów online, organizacja pracy itp. Podcast biznesowy powinien być praktyczny. Dlatego w każdym odcinku MWF znajdziesz konkretne porady, które pomogą ci w budowaniu marki i rozwijaniu działa ... Podcast o zwinnym zarządzaniu sobą i biznesem. Pierwszy w Polsce podcast o marketingu i sprzedaży dla agentów ubezpieczeniowych „Pieniądz jest dobrym sługą, ale kiepskim panem.” Drogą do wolności finansowej są świadome decyzje. Najlepiej by były oparte na zrozumieniu, jak to wszystko działa w praktyce. W końcu mamy dostęp do stron internetowych, publikacji i materiałów z tej dziedziny. Dlaczego w takim razie nie korzystamy z wiedzy, którą mamy pod ręką? Dla wielu osób finanse to skomplikowany świat niezrozumiałych klauzul pisanych drobnym drukiem. W Internecie wystarczy kilka kliknięć, aby trafić na wielu samozwańczy ... Podcast Charyzmatyczny powstaje by pokazać jak można wykorzystać psychologię w codziennym życiu. To wywiady z ekspertami z różnych dziedzin: obrony przed manipulacją, zdrowia, inteligencji emocjonalnej, wypalenia zawodowego, pewności siebie czy odporności psychicznej. Każda z rozmów to konkretne rady i wskazówki, które możesz zastosować od razu w swoim życiu. Moją ideą jest budowanie ciekawego doświadczenia klienta. Obsługa klienta to zmyślnie przygotowana strategia, ale bywa również sztuką. W Klientomanii piszę i rozmawiam o mądrym podejściu do klienta i jego obsługi. Odkrywam i komentuję świat sprzedaży i całkiem nowych relacji na linii marka-konsument. Pomagam przedsiębiorcom i osobom zawodowo związanym z tymi zagadnieniami działać skuteczniej, na miarę czasów, w których żyjemy oraz przygotować się na zmiany, które niewątpliwie nadejdą. Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! retrofood 22 Jun 2021 11:42 151425 #3931 22 Jun 2021 11:42 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3931 22 Jun 2021 11:42 Erbit wrote: To kolejny argument "z czapy". Nie masz starocia to się nie wypowiadaj. Ja mam starocia i jest mi z tym dobrze - czytaj: nie ponoszę wyimaginowanych kosztów naprawy dla celów propagandy. W każdym samochodzie części się zużywają. Dokładnie tak. Też mam starocia i oprócz naturalnych kosztów eksploatacyjnych (olej, filtry, płyny), dotyczących każdego samochodu w każdym wieku, to naprawa elementów wyeksploatowanych zdarza mi się przeciętnie raz do roku. Koszt 200 - 300 PLN. I nie są to sprawy awaryjne, bardziej wynikające z dokładności dokonywanych przeglądów. #3932 22 Jun 2021 12:13 kkknc kkknc Level 43 #3932 22 Jun 2021 12:13 Problemy w starociach o których nikt nie wspomniał to jest jakość zamienników bo oryginalnych już praktycznie nie dostaniesz. I co z tego że dana część kosztuje 100 zł jeżeli okazuje się że w normalnej eksploatacji powinna ci wystarczyć na 5-8 lat a tutaj starcza na pół roku do roku i żeby ją wymienić musisz przez 5,6 godzin rozbierać coś wyciągać i składać. #3933 22 Jun 2021 14:11 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3933 22 Jun 2021 14:11 Ale to występuje w młodszych starociach. W starszych starociach tego problemu nie ma, albo jest znacznie mniejszy. A już limuzyny z Hawany biją na głowę wszystko na świecie. #3934 22 Jun 2021 14:41 ALIBABA I ALIBABA I Level 28 #3934 22 Jun 2021 14:41 Witam , wtrącę te trzy grosze , kkknc wrote: okazuje się że w normalnej eksploatacji powinna ci wystarczyć na 5-8 lat a tutaj starcza na pół roku do roku no to proste wykonane z marchewy , pietruszki , itd , retrofood wrote: W starszych starociach tego problemu nie ma, A tak przy okazji melex. #3935 22 Jun 2021 14:52 kkknc kkknc Level 43 #3935 22 Jun 2021 14:52 retrofood wrote: Ale to występuje w młodszych starociach. W starszych starociach tego problemu nie ma, albo jest znacznie mniejszy. A już limuzyny z Hawany biją na głowę wszystko na świecie. Zmartwię cię. Jednym z takich przykładów jest manszety przegubu. Ori trzymają długo, dzisiejsze zamienniki i to różnych firm, to już tragedia. #3936 22 Jun 2021 16:07 Pi111 Pi111 Level 22 #3936 22 Jun 2021 16:07 Silnik benzynowy sprawność 30-35 elektryk potrzebuje prod elektrowni sprawni stare bloki 30 procent nowe bloki 45 Procent węgiel straty przesłał 5 procent ładowarka 3-10 strat. #3937 22 Jun 2021 18:25 ALIBABA I ALIBABA I Level 28 #3937 22 Jun 2021 18:25 Pi111 wrote: Silnik benzynowy sprawność 30-35 elektryk potrzebuje prod elektrowni sprawni stare bloki 30 procent nowe bloki 45 Procent węgiel straty przesłał 5 procent ładowarka 3-10 strat. czegos tu nie kumam. #3938 22 Jun 2021 18:30 User removed account User removed account Level 1 #3938 22 Jun 2021 18:30 ALIBABA I wrote: Pi111 wrote: Silnik benzynowy sprawność 30-35 elektryk potrzebuje prod elektrowni sprawni stare bloki 30 procent nowe bloki 45 Procent węgiel straty przesłał 5 procent ładowarka 3-10 strat. coś nie kumam. Nie tylko ty. #3939 22 Jun 2021 19:35 Erbit Erbit Level 42 #3939 22 Jun 2021 19:35 goralpm wrote: ALIBABA I wrote: Pi111 wrote: Silnik benzynowy sprawność 30-35 elektryk potrzebuje prod elektrowni sprawni stare bloki 30 procent nowe bloki 45 Procent węgiel straty przesłał 5 procent ładowarka 3-10 strat. coś nie kumam. Nie tylko ty. Kolega Pi111 podważa Twoje wyobrażenie o sprawności elektryków (pewno znów wmówione przez marketing). Sprawność silnika elektrycznego jest wysoka ale już sprawność urządzeń do wytwarzania prądu - jak widać nie jest taka wspaniała ale "zapomnieli Tobie to wmówić". #3940 23 Jun 2021 06:14 ALIBABA I ALIBABA I Level 28 #3940 23 Jun 2021 06:14 Erbit wrote: ale "zapomnieli Tobie to wmówić". Witam , to jest trafne spostrzeżenie . a dobry markieting to jest to bo sztuką jest sprzedać eskimosowi lodówkę. #3941 23 Jun 2021 09:06 vodiczka vodiczka Level 43 #3941 23 Jun 2021 09:06 goralpm wrote: Czy ktoś wymusił przepisami popularność smartphone? Czy ktoś kiedykolwiek dotował smartfony Różnica pomiędzy samochodem elektrycznym a smartfonem jest taka, że smartfony były i są o wiele tańsze niż samochody i nastolatek którego nie stać na kupno używanego spalinowca, może kupić nowy smartfon. W tym przypadku (w przeciwieństwie do samochodów elektrycznych) oferta trafiła do wielokrotnie liczniejszej grupy potencjalnych nabywców. goralpm wrote: Jak spadną ceny baterii - technologia - to cena elektryka poleci w dół. Słusznie napisałeś "jak spadną" a nie "gdy spadną" bo cena akumulatora nigdy nie będzie porównywalna z ceną zbiornika na benzynę. Twoje "jak" stoi pod dużym znakiem zapytania bo baterie musiały by stanieć przynajmniej o 60% by popyt na elektryki znacząco wzrósł a nie ma pewności, że tak wysoki spadek cen baterii w ogóle nastąpi. #3942 23 Jun 2021 10:36 User removed account User removed account Level 1 #3942 23 Jun 2021 10:36 vodiczka wrote: goralpm wrote: Czy ktoś wymusił przepisami popularność smartphone? Czy ktoś kiedykolwiek dotował smartfony Samochody elektryczne tez nie są dotowane. W sytuacji, kiedy są bardzo drogie, dotowanie było by pewnym benefitem na wymianę starych kopciuchów. Co było by korzystne dla każdego z nas, poprzez lepszej jakości powietrza, mniej problemów zdrowotnych, mniej pieniędzy na problemy zdrowotne. Dotacja do sam. el. to nie wydatek a inwestycja. Tak samo jak państwo inwestuje w infrastrukturę sieci telekomunikacyjnej czy drogowej. Quote: Różnica pomiędzy samochodem elektrycznym a smartfonem jest taka, że smartfony były i są o wiele tańsze niż samochody i nastolatek którego nie stać na kupno używanego spalinowca, może kupić nowy smartfon. W tym przypadku (w przeciwieństwie do samochodów elektrycznych) oferta trafiła do wielokrotnie liczniejszej grupy potencjalnych nabywców. Różnic jest setki jak nie tysiące. Ja tylko powiedziałam, ze tak jak rodził się smartfon, przy ścianie oporu, ze co to niby jest, że wystarczy telefon starego typu a do tego drogi... Tak samo jest opór do sam. el. w Polsce. To było moje porównanie, do pokazania się nowości, czegoś rewolucyjnego. Polacy boja się takich "rewolucji" bo nie nadążają. Chcą pozostać na tym co jest, bo to znają i to jest wygodne. Dlatego świat ucieka, ludzie wysyłają roboty na Marsa a w Polsce modły o deszcz w Sejmie! Quote: goralpm wrote: Jak spadną ceny baterii - technologia - to cena elektryka poleci w dół. Słusznie napisałeś "jak spadną" a nie "gdy spadną" bo cena akumulatora nigdy nie będzie porównywalna z ceną zbiornika na benzynę. Twoje "jak" stoi pod dużym znakiem zapytania bo baterie musiały by stanieć przynajmniej o 60% by popyt na elektryki znacząco wzrósł a nie ma pewności, że tak wysoki spadek cen baterii w ogóle nastąpi. Napisałem, wadą sam. el., jest cena. Cena jest zaporowa, tak jak była zaporowa w przypadku pierwszego iPhone. Pierwszy iPhone kosztował kilka razy drożej niż nowa wówczas Nokia. Sam. el. kosztuje ok. 70%-120% odpowiednika spalinowego. #3943 23 Jun 2021 10:49 vodiczka vodiczka Level 43 #3943 23 Jun 2021 10:49 goralpm wrote: Samochody elektryczne tez nie są dotowane. Jak nie są jak są. U nas dość cienko ale w innych krajach bardziej. Poszukaj o dopłatach czy jak wolisz ulgach przy zakupie Tesli. W 2020 roku ruszył pogram "Zielony samochód". Osoby fizyczne kupując nowy (czyli niezarejestrowany wcześniej) samochód elektryczny mogły liczyć na dofinansowanie w wysokości do 15 proc. wartości samochodu, nie więcej niż 18 750 zł, a koszt zakupu samochodu nie mógł przekroczyć 125 tys goralpm wrote: Pierwszy iPhone kosztował kilka razy drożej niż nowa wówczas Nokia. Sam. el. kosztuje ok. 70%-120% odpowiednika spalinowego. Teraz. Pierwsze elektryki kosztowały więcej choć relatywnie nie tak dużo jak iPhone w relacji do Nokii. Proszę bardzo, niech rynek samochodów elektrycznych rozwija się bez żadnych ulg i dotacji. Wtedy ocena popularności elektryków będzie obiektywna. #3944 23 Jun 2021 10:50 ALIBABA I ALIBABA I Level 28 #3944 23 Jun 2021 10:50 Witaicie . Ok to samo zaczęło się z gazowaniem aut benzynka i teraz zastanawiam się czy sam sobie nie zaprzeczam. #3945 23 Jun 2021 12:25 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3945 23 Jun 2021 12:25 vodiczka wrote: goralpm wrote: Jak spadną ceny baterii - technologia - to cena elektryka poleci w dół. Słusznie napisałeś "jak spadną" a nie "gdy spadną" bo cena akumulatora nigdy nie będzie porównywalna z ceną zbiornika na benzynę. Twoje "jak" stoi pod dużym znakiem zapytania bo baterie musiały by stanieć przynajmniej o 60% by popyt na elektryki znacząco wzrósł a nie ma pewności, że tak wysoki spadek cen baterii w ogóle nastąpi. Są prognozy, że nie spadną nigdy. Powód jest prozaiczny. Światowe zapasy litu nie są nieograniczone. A próby konstruowania baterii o innej technologii zawiodły. #3946 23 Jun 2021 12:31 E8600 E8600 Level 40 #3946 23 Jun 2021 12:31 Prędzej czy później dojdzie do tego, że stare zużyte ogniwa li-ion będą wartościowym surowcem i będą skupowane na odzysk (podobnie jak ma to miejsce obecnie w przypadku akumulatorów kwasowo-ołowiowych). #3947 23 Jun 2021 12:52 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3947 23 Jun 2021 12:52 E8600 wrote: Prędzej czy później dojdzie do tego, że stare zużyte ogniwa li-ion będą wartościowym surowcem Pełna zgoda. Jednak ten "wartościowy surowiec" oznacza, że oczekiwać spadku cen nie należy. Chyba, że odzysk będzie przeprowadzany tak, jak ostatnio wiedziałem w programie "Galileo". Jak w Indiach odzyskują surowce ze starych komputerów i monitorów. Statkami tam do nich zwożą z całego świata. #3948 24 Jun 2021 03:24 Erbit Erbit Level 42 #3948 24 Jun 2021 03:24 goralpm wrote: .... Co było by korzystne dla każdego z nas, poprzez lepszej jakości powietrza, mniej problemów zdrowotnych, mniej pieniędzy na problemy zdrowotne. ... Tu znów widzę działa marketing. Kolega wierzy w to co Koledze wmówiono - ja nie wierzę. Proszę wybrać się tropem śladu węglowego to zmieni Kolega zdanie na temat "zdrowotności elektryków". Uprzedzam jednak, że dotarcie do informacji nie będzie tak proste bo nikt na ten temat nie rozpisuje się na lewo i na prawo w sponsorowanych artykułach jak o tym, że "elektryk nie smrodzi" oraz o tym , że "sprawność silnika elektrycznego jest większa". Naprawdę proponuję Koledze przejrzeć na oczy. #3949 24 Jun 2021 07:05 dufek dufek Level 32 #3949 24 Jun 2021 07:05 goralpm wrote: Polacy boja się takich "rewolucji" bo nie nadążają. Chcą pozostać na tym co jest, bo to znają i to jest wygodne. Dlatego świat ucieka, ludzie wysyłają roboty na Marsa a w Polsce modły o deszcz w Sejmie! Czy moderator sekcji w końcu uciszy tego ruskiego trolla? Non stop obraża Polaków. "Aby ocenić krajowe zdolności do wdrożenia, dostosowania i wykorzystania tych technologii, analitycy UNCTAD, opracowali “indeks gotowości”, który określany był wartością od 0 do 1. Na wynik wskaźnika wpływają: wdrażanie technologii informacyjno-komunikacyjnych, kompetencje, działalność badawczo-rozwojowa, kondycja przemysłu i dostęp do finansowania. W zestawieniu krajów, liczącym 158 pozycji, Polska znalazła się na 28 miejscu i została zaliczona do grona państw, które wyróżniają się ponad światową średnią. Z wynikiem na poziomie bliskim naprawdę niewiele zabrakło nam do tego, by znaleźć się w najbardziej prestiżowej elicie, gdzie dominują USA, Szwajcaria i Wielka Brytania. Jednocześnie zostaliśmy sklasyfikowani wysoko ponad światową średnią, która wynosi dokładnie Za naszymi plecami znaleźli się nie tylko przedstawiciele byłego bloku wschodniego, jak Litwa, Łotwa i Estonia, ale także kraje o wyższym PKB od naszego, jak Turcja czy Brazylia." #3950 24 Jun 2021 08:39 KonradGatek KonradGatek Level 27 #3950 24 Jun 2021 08:39 dufek, to przecież nie o konkretnie samochody chodzi, a o sprzedaż i marketing, Czegokolwiek, nieważne czego. Sztuczna inteligencja, sieć piątej generacji, Big Data, robotyzacja czy edycja genów to tylko niektóre z nich. Eksperci są przekonani, że te technologie mają przed sobą świetlaną przyszłość. Jako całość, wymienione rozwiązania już teraz tworzą rynek wart 350 mld USD, a w 2025 roku będzie to kwota niemal dziesięć razy większa (3,2 bln USD). Nad Wisłą już dziś odnotowujemy ponadprzeciętne zainteresowanie anonimowymi danymi. Jak wynika z raportu Global Data Market Size, przygotowanego przez tegoroczna wartość polskiego rynku danych wyniesie blisko 40 mln USD, co oznacza ponad 22% wzrost w porównaniu z 2020. dufek wrote: Czy moderator sekcji w końcu uciszy tego ruskiego trolla? Non stop obraża Polaków. Obawiam się, że ma po części rację - pokaż ile wdrożyliśmy pomysłów, patentów. #3951 24 Jun 2021 11:26 Tommy82 Tommy82 Level 41 #3951 24 Jun 2021 11:26 @dufek Jak by się w Polsce pojawił obiecany milion aut elektrycznych to by Obajtek splajtował. #3952 24 Jun 2021 11:33 vodiczka vodiczka Level 43 #3952 24 Jun 2021 11:33 Tommy82 wrote: Jak by się w Polsce pojawił obiecany milion aut elektrycznych to by Obajtek splajtowałW Polsce jeździ ok. 20 mln. aut osobowych. Raczej nikt nie plajtuje gdy konkurencja odbiera mu 5% klientów. Wyjątki to ci którzy z innych powodów i tak by niedługo zbankrutowali. Ponadto "klientami Obajtka" są również inne samochody i maszyny rolnicze o samolotach i jednostkach pływających nie wspominając. #3953 24 Jun 2021 11:57 User removed account User removed account Level 1 #3953 24 Jun 2021 11:57 vodiczka wrote: Tommy82 wrote: Jak by się w Polsce pojawił obiecany milion aut elektrycznych to by Obajtek splajtowałW Polsce jeździ ok. 20 mln. aut osobowych. Raczej nikt nie plajtuje gdy konkurencja odbiera mu 5% klientów. Wyjątki to ci którzy z innych powodów i tak by niedługo zbankrutowali. Ponadto "klientami Obajtka" są również inne samochody i maszyny rolnicze o samolotach i jednostkach pływających nie wspominając. 20 milionów? A skąd takie dane? Bo ja kilka lat temu czytałem, ze razem z tranzytem na drogach dziennie jest średnio 14 mln pojazdów w Polsce. Ale kto tam wie:) W UK jest zarejestrowanych ok. 36 mln pojazdów, i to widać na drogach. 3 pasmowe autostrady (poza małymi wyjątkami). Kraj mniej więcej podobnej wielkości co Polska z ludnością ponad 65 mln. W Polce 38 mln mieszk., 20 mln pojazdów? W wieku wyborczym jest ok. 23 mln ludzi (liczba może być oficjalnie większa, bo uwzględnia Polaków mieszkających za granicą, których wlicza do frekwencji). Czyli są to osoby mające uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Chcesz powiedzieć, że prawie każdy dorosły w Polsce jeździ samochodem? Moim zdaniem nie, na moje to przychylam się do art. z przed kilku lat, że liczba pojazdów to ok. 14 mln. Widać to po drogach, które nie są zakorkowane (poza kilkoma wrażliwymi węzłami) autostrady są 2 pasmowe. I nie ma potrzeby ich rozszerzać. Nie mam zamiaru wchodzić w dyskusję o statystykach, ale jest co najmniej dziwne, że w kraju 65 mln jest ok. 35 mln pojazdów a w kraju 38 mln 20 mln. Francja ma podobną liczbę ludności jak UK i podobną liczbę zarejesrtowanych pojazdów co w UK. Jednak we Francji nie ma tak gęstego ruchu, ze względu na to, ze Francja jest znacznie większym krajem od UK. #3954 24 Jun 2021 12:04 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3954 24 Jun 2021 12:04 Tommy82 wrote:@dufek Jak by się w Polsce pojawił obiecany milion aut elektrycznych to by Obajtek splajtował. Rząd do tego nie dopuści. Dodano po 2 [minuty]: goralpm wrote: W UK jest zarejestrowanych ok. 36 mln pojazdów, i to widać na drogach. 3 pasmowe autostrady (poza małymi wyjątkami). Kraj mniej więcej podobnej wielkości co Polska z ludnością ponad 65 mln. W Polce 38 mln mieszk., 20 mln pojazdów? Bo przez kanał La Manche trudno jest do UK przemycić starocie z Niderlandów i Niemiec. A sztuka jest sztuka. #3955 24 Jun 2021 12:04 krzysiozak krzysiozak Level 38 #3955 24 Jun 2021 12:04 retrofood wrote: Tommy82 wrote:@dufek Jak by się w Polsce pojawił obiecany milion aut elektrycznych to by Obajtek splajtował. Rząd do tego nie dopuści. Żeby pojawił się milion aut czy żeby Obajtek splajtował, Rząd nie dopuści? #3956 24 Jun 2021 12:13 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3956 24 Jun 2021 12:13 Żeby Obajtek nie splajtował. Z tego miliona aut to sami się śmiali już w ten sam dzień, gdy obietnica padła. A teraz jest pandemia więc usprawiedliwienie jak znalazł. #3957 24 Jun 2021 19:13 stasiekb100 stasiekb100 Level 26 #3957 24 Jun 2021 19:13 goralpm wrote: Ja tylko powiedziałam, ze tak jak rodził się smartfon, przy ścianie oporu, ze co to niby jest, że wystarczy telefon starego typu a do tego drogi... Tak samo jest opór do sam. el. w Polsce. To było moje porównanie, do pokazania się nowości, czegoś rewolucyjnego. Polacy boja się takich "rewolucji" bo nie nadążają. Chcą pozostać na tym co jest, bo to znają i to jest wygodne. Zauważ, że smartfon oferował coś rewolucyjnego. Samochód elektryczny zaś nie oferuje nic nowego. Jego zaleta to, że nie puszcza spalin tam gdzie jedzie i tylko tyle. #3958 24 Jun 2021 19:25 Erbit Erbit Level 42 #3958 24 Jun 2021 19:25 stasiekb100 wrote: ... Jego zaleta to, że nie puszcza spalin tam gdzie jedzie i tylko tyle. W uzupełnieniu dodałbym "za to w innym miejscu puszcza spaliny i nie tylko". #3959 29 Jun 2021 08:28 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3959 29 Jun 2021 08:28 Ktoś niedawno kwestionował ilość aut w Polsce. Zamieszczam więc tabelkę sporządzoną na podstawie oficjalnych danych. Czyli ilość zarejestrowanych samochodów na 1000 mieszkańców. W utworzeniu listy posłużono się danymi GUS opracowanymi dla każdego z trzech rodzajów pojazdów w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Miejsce na liście porównywarki wynika z sumy tych pojazdów przypadających na każdy tysiąc mieszkańców danego miasta. Na pierwszym miejscu w Polsce jest Przemyśl, gdzie na każde 1000 mieszkańców przypada 954 samochody. #3960 29 Jun 2021 14:45 vodiczka vodiczka Level 43 #3960 29 Jun 2021 14:45 goralpm wrote: 20 milionów? A skąd takie dane? Bo ja kilka lat temu czytałem, ze razem z tranzytem na drogach dziennie jest średnio 14 mln pojazdów w Polsce Bo czytałeś kilka lat temu a samochodów co roku przybywa. 20 mln to liczba szacunkowa przyjęta w oparciu o ilość wykonanych przeglądów rocznych. Przyjęto poprawkę, że nowe nie muszą zaliczać przeglądu co roku a część kierowców jeździ bez ważnego przeglądu. To, że w Polce jeździ 20 mln samochodów nie oznacza że wszystkie codziennie wyjeżdżają na drogi i robią tłok. Ja np. wyjeżdżam 2-3 razy w tygodniu. retrofood wrote: Zamieszczam więc tabelkę sporządzoną na podstawie oficjalnych danych. Czyli ilość zarejestrowanych samochodów na 1000 zarejestrowanych jest jeszcze większa bo wiele "trupów" nie zostało wyrejestrowanych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 30 czerwca 2018 roku w Polsce zarejestrowanych jest 29 656 238 pojazdów, przy czym 10 lat wcześniej było ich 22 024 697. Zdecydowaną większość tych pojazdów stanowią samochody osobowe – 22,5 mln aut cały artykuł:

kto mieszka w polsce ten się w cyrku nie śmieje